Adriana Michałowska, wiersze z tomiku: Muśnienia natchnienia
Z POTRZEBY SERCA
Z potrzeby serca
rodzą się namiętności
albo tyle innych potrzeb
nie do zaspokojenia
Dawanie w oczekiwaniu
Branie mimo woli
Oszukiwanie siebie
Na koniec
Nienawiść tłumaczy się sercem
JAK ŻYĆ
Żyj
Całym życiem
W pełni odczutym
Głębią wrażeń
do końca
każdą chwilą bez powrotu
każdym człowiekiem
zdarzeniami zwykłymi
Ich Mocą
Tak
byś nie żałował
że coś straciłeś
czegoś nie możesz przypomnieć
UWIERZYĆ W SIEBIE
Uwierzyć w siebie
Nic więcej
myślami potargać niebiosa
zburzyć wiarę prastarą
stworzyć Boga istnienie
siłą woli wszystko odmienić
Jeszcze chwila!
Jeszcze krok od poznania
Na duchowej ścieżce
i…
znów się zapadasz
w otchłań zawahań
od nowa budujesz siebie
PROSTOTA
Chciałabym uprościć wszystko
Na trawie z twego snu
Ułożyć poduszkę z moich wzruszeń
I ująć cię za ciepłą rękę
I pobiec
Tam gdzie znika horyzont
Rozmywają się cienie
Tylko miłość pulsuje blaskiem
DO BOGA
Na niebo wprowadzisz
bezgwiezdnym lustrem
Dasz pokój i ukojenie
zbłąkanemu
Boże
Bo tyś obłokiem srebrzystym
na murawie zapomnienia
Zaniesiesz
do Nieba
Ziemię
Ziemię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz